Menu

Wywiad z Anną Łyszczek

  • 19.03.2017

Anna Łyszczek - absolwentka filologii polskiej ze specjalnością komunikacja językowa. Od 4 lat związana z branżą reklamową, obecnie pracuje jako strateg
w agencji reklamowej, m.in dla takich marek jak McDonald's czy Huawei. Miłośniczka inicjatyw, które poprzez odpowiednią komunikację pomagają w rozwoju. Od 4. lat promuje aktywność młodych osób w myśl idei "Młodzi Mogą Więcej". Przez 2 lata prowadziła autorską audycję "Historie nieuczesane"  w internetowym radiu Bemowo.FM. Obecnie współprowadzi audycję "Młodzi Mogą Więcej" w radiu RDC.  Autorka felietonów w magazynie "Businessman Today". Swoimi przemyśleniami i pomysłami na rozwój dzieli się też na blogu annalyszczek.plsmiley

1. Czym dla Ciebie jest sukces? 

Sukces ma dla mnie dwie definicje. Po pierwsze to taki wewnętrzny okrzyk "zrobiłam to!": Realizacja tego, na czym bardzo mi zależało i co z dużym wysiłkiem osiągnęłam. To moja osobista sprawczość:   JA to zrobiłam. Ciężko pracowałam, zarywałam noce, ale jednak to zrobiłam. Po drugie: sukces w długofalowej definicji, to dla mnie równowaga. Balans pomiędzy działaniem na rzecz innych, a proszeniem   o pomoc. Zgoda pomiędzy ilością możliwości, które są pod ręką, a ilością czasu, jaki mam na realizację. Dobre proporcje pomiędzy ekspresją a refleksją, pracą i hobby, szaleństwem i spokojem.

2. Co sprawiło, że zdecydowałaś się wziąć udział w akcji "Jestem KOBIETĄ SUKCESU. Sama definiuję swój SUKCES"?

Kiedy usłyszałam o akcji, bardzo spodobał mi się pomysł promowania kobiet odnoszących sukcesy. Kiedy dostałam zaproszenie, zaczęłam się zastanawiać, czy to wypada, by w wieku 25 lat uczestniczyć w takiej akcji i opowiadać o swoich sukcesach. Myślę, że bardzo istotnym elementem tej inicjatywy, jest to, by każda kobieta zadała sobie samej takie pytanie: jaka jest moja definicja sukcesu? Ono jest trudniejsze, niż się początkowo wydaje. A taka definicja jest dużo ważniejsza dla naszego wewnętrznego spokoju, niż dla tłumaczenia się wśród znajomych.

3. Jaka była Twoja droga do sukcesu?

To była droga pełna ciekawych wyzwań. Spotkałam na niej wiele inspirujących osób, które wpłynęły na to, co udało mi się do tej pory osiągnąć. Nie zawsze była to droga ekspresowa. Czasem pojawiały się przystanki i to one warunkowały decyzje, co do tego, w którym kierunku podążyć, sugerowały, by zwolnić tempo, albo wręcz przeciwnie - przyspieszyć. Jednym z takich przystanków była rekrutacja na studia, kiedy to zabrakło mi 0,45 pkt., żeby dostać się na dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczęłam wtedy studiować filologię polską ze specjalnością dziennikarską w Rzeszowie. Postanowiłam pójść tą drogą, ale szukałam na mapie okazji, żeby móc zwrócić się w kierunku, którego pragnęłam. Znalazłam go po roku: zgłosiłam się do programu "MOST" i wyjechałam na Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Zaczęłam też wtedy studiować drugi kierunek: zarządzanie na UW. Udało mi się pogodzić te dwa kierunki tylko przez semestr, ale była to niesamowicie ciekawa kombinacja. Zdarzało się, że jechałam na zajęcia z mikroekonomii tuż po wykładzie z literatury Pozytywizmu. Później pojawiły się praktyki w Radiu Bemowo.FM i kolejny przystanek, czy raczej pomysł: wymyślenie idei "Młodzi Mogą Więcej" oraz silna potrzeba, żeby pokazywać młode osoby, które odważnie realizują swoje marzenia i wytyczają własne ścieżki. I to był bardzo inspirujący fragment podróży: poznałam wiele młodych osób z niesamowitą pasją. Zaczęły pojawiać się też kolejne furtki dla mojego rozwoju. Rozpoczęłam też pracę w agencji reklamowej. To był czas dużych wyzwań, szybkiej nauki i trwa w takiej formie do dziś. Kolejnym przystankiem na mojej drodze był udział w projekcie "Biznesztuka". Poszłam tam z przekonaniem, że jestem przedstawicielką świata biznesu, ze względu na pracę zawodową. Okazało się jednak, że odezwała się moja kreatywna natura i twórcze instynkty. Zaczęłam pracować nad tą sferą moich umiejętności, wkraczając w pełną zaskoczeń sferę, m.in. dzięki książce „Droga Artysty", w której przez 12 tygodni zmagamy się z twórczymi blokadami . To tylko kilka punktów z drogi mojego rozwoju. Podążam nią od przystanku do przystanku, z jasną wizją, priorytetami, listą "do zrobienia", obejmującej różne obszary, zamiast wspinaczki po drabinie kariery.

4. Jak dbasz o swój rozwój osobisty i zawodowy?

Przede wszystkim niezwykle istotnym elementem mojego rozwoju jest poznawanie nowych osób. Dzięki przygotowaniom do audycji "Młodzi Mogą Więcej" co najmniej raz w tygodniu spotykam się radiowo z pełnymi energii młodymi ludźmi. Poznaję dzięki temu różne punkty widzenia i wiele się uczę. No i dodatkowo to ogromny zastrzyk energii. Magiczne działanie we wspieraniu rozwoju mają także społeczności. W moim przypadku to działanie społeczności w ramach projektu "Biznesztuka". Wymiana myśli na styku dziedziny biznesu i sztuki bardzo poszerza horyzonty. Podobnie jest ze społecznością "Projektantek Sukcesu" i okazją do poznania inspirujących kobiet. J W ramach rozwoju kompetencji zaczęłam ostatnio swoją przygodę w organizacji Toastmasters, wspierającej rozwój liderstwa i wystąpień publicznych. Tak już mam, że lubię uczyć się nowych rzeczy. W tym roku podjęłam też taki temat na blogu. Zaczęłam projekt "Miesiąc na coś nowego". Oczywiście w miesiąc nie da się nauczyć wszystkiego od deski do deski, ale to wystarczający czas, żeby danej dziedzinie się przyjrzeć. Zaczęłam od szlifowania wystąpień publicznych, w planach jest kreatywne pisanie, fotografia, szybkie czytanie, techniki wspierające koncentrację, poznanie podstaw emisji głosu. To dla przykładu.J W kontekście rozwoju przeczytałam kiedyś takie zdanie: „Na rynku pracy przyszłości zostaną Ci, którzy zmieniają się szybciej, niż zachodzą zmiany." A na całe szczęście, lubię zmiany i rozwój.  smiley

5. Co w sobie cenisz najbardziej?

Cenię swoją upartość w realizacji celów, ale także ciekawość i otwartość na wiele tematów. Lubię próbować nowych rzeczy, ale nie tracę kierunku realizacji swoich najważniejszych planów. Dzięki temu udaje mi się trzymać głównych założeń i być w zgodzie ze swoimi priorytetami, ale nie zamykając się na podpowiedzi kreatywnego instynktu. smiley

6. Jaką myśl, radę, inspirację przekazałabyś innym kobietom?

Jest takie zdanie, które ma uniwersalne zastosowanie, bez względu na jakim etapie życia jesteśmy i nad jakim celem pracujemy. To prosta pochwała konsekwencji i wytrwałości:

"Zawsze gdy masz ochotę zrezygnować, poddać się, iść na skróty, powiedz sobie: to jest test mojego charakteru, ma pokazać z czego jestem zrobiony. Nie chodzi o to nad czym pracujesz, chodzi o to,   kim się staniesz, jeśli wytrzymasz lub zrezygnujesz. Zawsze trzymaj, zanim nie ukończysz zadania. A wtedy taka wytrwałość wejdzie Ci w krew i już nic Cię nie zatrzyma"

Brian Tracy